Greta była cichą nastolatką, a jej życie miało swój spokojny rytm-szkoła, nauka, dorywcza praca i dom...
Kiedy pewnego dnia pojawił się w nim jej przyrodni brat Elec, nie była na to przygotowana. Nienawidziła tego, jak wyżywał się na niej, dając upust swojej niechęci wobec nowej rodziny. Nienawidziła tego, że sprowadzał do swojego pokoju różne dziewczyny z ich szkoły. Nienawidziła tego, że coraz bardziej ją fascynował. Jego aroganckie zachowanie, muskularne ciało, pięknie wyrzeźbiona twarz sprawiły, że jej ciało wbrew umysłowi reagowało tak, jak jeszcze nigdy przedtem.
Łączące ich uczucia zaczęły się zmieniać, aż pewnej nocy przekroczyli granicę, spoza której nie było już odwrotu...
Następnego dnia Elec wrócił do Kalifornii, zniknął z jej życia równie nagle, jak się w nim pojawił. Minęły lata, od kiedy widziała go po raz ostatni. Gdyby nie rodzinna tragedia, która pewnego dnia zaskoczyła wszystkich, pewnie już nigdy nie stanęliby ze sobą twarzą w twarz.
Oszołomiona Greta stwierdza, że nastolatek, dla którego straciła głowę, wyrósł na mężczyznę, który potrafi doprowadzić ją do szaleństwa.
Ze śmierci zrodziło się życie. Z nienawiści zrodziła się miłość.
Ostatnimi czasami coraz częściej podobają mi się cytaty, cytaty z przodu okładki. Tak i tym razem spodobał mi się cytat „ Dziewczyna nie powinna pragnąć tego, kto ją dręczy...”
Książka rozwala na kawałeczki drobniutkie, które nie da się już poskładać. Książka nie tylko jest tajemnicza, emocjonująca, wzruszająca, balansująca między granicami tymi dobrymi i tymi złymi, lecz także pochłaniająca swojego czytelnika.
Takiej książki nie czytałam jeszcze, siedziałam na szpilkach przez cała powieść. Zadawałam pytania, ale czy uzyskałam odpowiedzi ? Czy dowiedziałam się wszystkiego ? Tego wam nie zdradzę, tego musicie się sami dowiedzieć.
Postanowiłam, że wrócę do powieści, za kilka dni, tygodni może miesięcy, by zobaczyć czy będzie również tak emocjonująca, jak za pierwszym razem.
Nie spodziewałam się takiej akcji w trakcie czytania, jak i pod koniec.
Z pewnością mogę stwierdzić, że jest to numer jeden wśród książek wydanych w tym roku.
A ty masz już za sobą Przyrodniego Brata ? A może chcesz sięgnąć po nią ? Lecz się wahasz czy powinnaś/eś ?
Z pewnością to powieść dla Ciebie, którą ja polecam Ci śmiało.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Helion.
piątek, 23 czerwca 2017
środa, 21 czerwca 2017
Anna Dąbrowska - W rytmie passady
Zapomnij o całym świecie, zapomnij,
że stoję za twoimi plecami.
Daj się ponieść muzyce.
Otwórz się na ten rytm...
Julita w niczym nie przypomina typowej nastolatki. Nie chodzi na imprezy ani na randki, nie spotyka się z przyjaciółmi.
W jej życie wkradł się strach. Pewnego dnia otrzymuje propozycję, która może jej pomóc go przełamać. Jedyne, co musi zrobić, to zatańczyć.
Marcel jest tancerzem i instruktorem, który zaraża swoją pasją innych w szkole tańców latynoamerykańskich. Kiedy dowiaduje się o chorobie matki, światełkiem w tunelu okazuje się kurs tańca, w którym mężczyzna postanawia wystartować.
W rytmie passady jest książką zdecydowanie uzależniająca, fascynującą, ciekawą, troszeczkę tajemnicą. Śmiało można nazwać ją narkotykiem dla oczu oraz duszy czytelnika. Ta historia opisana w książce pokazuje nam jak pasja do muzyki, tańca może być lepszym lekarstwem na wszelkie zło niż różne leki, chemie. Ciało, serce oraz dusze może uleczyć tylko pasja, miłość, a nie leki.
Powiem wam, że ta książka wywołuje u mnie radość i złość, radość przede wszystkim, bo jest wciągająca dobrze się ją czyta, ponieważ należy do lekkich. Złość , na to zakończenie .
Dowiedziałam się, że będzie druga część, nad którą autorka pracuje wiec bardzo się cieszę.
Przede wszystkim w rytmie passady jest to powieść romantyczna . Jak potoczą się losy głównych bohaterów ? Czy Julita się przełamie ? Marcel czy zdecyduje się wystartować w kursie tańca ? Dowiecie się tego z książki.
Dla mnie radość jest też to, że gdy czytałam podziękowania od autorki, dostałam palpitacji serca, osłupienia, nagle czytam swoje nazwisko w tak zacnym gronie. Podczas czytania książki płakałam, ale gdy czytałam podziękowania łzy leciały mi jak szalone.
Ja teraz muszę cierpliwie czekać aż skończy się pisać kolejna część passady, mam nadzieje, że wy też czekacie razem ze mną ?
Polecam wam tę powieść, musicie koniecznie po nią sięgnąć !
że stoję za twoimi plecami.
Daj się ponieść muzyce.
Otwórz się na ten rytm...
Julita w niczym nie przypomina typowej nastolatki. Nie chodzi na imprezy ani na randki, nie spotyka się z przyjaciółmi.
W jej życie wkradł się strach. Pewnego dnia otrzymuje propozycję, która może jej pomóc go przełamać. Jedyne, co musi zrobić, to zatańczyć.
Marcel jest tancerzem i instruktorem, który zaraża swoją pasją innych w szkole tańców latynoamerykańskich. Kiedy dowiaduje się o chorobie matki, światełkiem w tunelu okazuje się kurs tańca, w którym mężczyzna postanawia wystartować.
W rytmie passady jest książką zdecydowanie uzależniająca, fascynującą, ciekawą, troszeczkę tajemnicą. Śmiało można nazwać ją narkotykiem dla oczu oraz duszy czytelnika. Ta historia opisana w książce pokazuje nam jak pasja do muzyki, tańca może być lepszym lekarstwem na wszelkie zło niż różne leki, chemie. Ciało, serce oraz dusze może uleczyć tylko pasja, miłość, a nie leki.
Powiem wam, że ta książka wywołuje u mnie radość i złość, radość przede wszystkim, bo jest wciągająca dobrze się ją czyta, ponieważ należy do lekkich. Złość , na to zakończenie .
Dowiedziałam się, że będzie druga część, nad którą autorka pracuje wiec bardzo się cieszę.
Przede wszystkim w rytmie passady jest to powieść romantyczna . Jak potoczą się losy głównych bohaterów ? Czy Julita się przełamie ? Marcel czy zdecyduje się wystartować w kursie tańca ? Dowiecie się tego z książki.
Dla mnie radość jest też to, że gdy czytałam podziękowania od autorki, dostałam palpitacji serca, osłupienia, nagle czytam swoje nazwisko w tak zacnym gronie. Podczas czytania książki płakałam, ale gdy czytałam podziękowania łzy leciały mi jak szalone.
Ja teraz muszę cierpliwie czekać aż skończy się pisać kolejna część passady, mam nadzieje, że wy też czekacie razem ze mną ?
Polecam wam tę powieść, musicie koniecznie po nią sięgnąć !
niedziela, 18 czerwca 2017
Monika Sawicka - Kruchość Porcelany
Zuzanna Maks to kochająca żona i matka. Kobieta przedsiębiorcza, skrząca humorem, pozytywnie nastawiona do życia. Szczęśliwa, chciałoby się rzec...
W zaciszu czterech ścian rozgrywa się jednak życie zupełnie inne niż to, które prezentuje na zewnątrz.
Piszę książki o miłości, bo światu potrzebna jest miłość. W najważniejszej dla mnie Kruchość porcelany opisane są różne odcienie miłości. Od bieli aż po czerń. Wyrządzone nam krzywdy trzeba wybaczać, nie rozpamiętywać, bo nienawiść niszczy nas, a nie tego, który krzywdzi. Kiedy upadniemy, musimy się podnieść i iść dalej. Bo życie mamy tylko jedno, tylko to, które trwa.
Innego nie będzie. Nawet po największych tragediach można żyć. Żyć pięknie.
Kruchość porcelany jest książką delikatną, przyjemną, opowiada o miłości, zranieniu, o wspomnieniach dobrych i tych złych, nie paja nienawiścią co w niej jest najpiękniejsze. Spodobała mi się bardzo treść z przodu okładki: „Żadna pora nie jest dla Ciebie właściwa. Dziś jest za późno na wczoraj i za wcześnie na jutro. Jeśli musisz coś zrobić, nie zastanawiaj się. Zrób to natychmiast. Trzymasz swoje życie w swoich rękach. Nie wolno Ci zmarnować już ani sekundy.
Przyznam się wam, że bałam się pisać recenzje tej książki, jest to mój debiut z twórczością Pani Moniki Sawickiej, lecz chyba za bardzo się bałam. Książkę naprawdę przyjemnie się czyta jej tajemniczość, w której pojawiają się tzw. dwie twarze, dwa światy. Jeden ten idealny, który widzimy na co dzień, gdy kogoś znamy lub nie, w którym myślimy przecież to „dobry dom” „Dobra rodzina” tam nic się nie dzieje. I ten drugi świat, który jest w zamknięciu przed światem, który dzieje się tylko i wyłącznie w zaciszu własnych czterech ścian domu, mieszkania.
Powieść jest wznowioną częścią, bardzo piękną. W powieści pojawia się humor, który w najgorszych chwilach trzyma nas do końca, do pionu. Przy powieści popłynęła nie jedna łza z mojego oka, łza, którą nie zapomnę do końca życia.
Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się na sięgnięcie po Kruchość porcelany, a także po twórczość Pani Moniki.
Powieść zostanie już ze mną na zawsze, w sercu tak jak i w pamięci, do której będę często wracać. Z pewnością nie raz powrócę jeszcze do tej powieści.
Z przyjemnością polecam wam tę powieść, jak i twórczość autorki.
Po tej powieści z pewnością wyjdziecie inni niż przy rozpoczęciu przygody z Kruchością porcelany.
Za możliwość przeczytania ksiażki dziękuję wydawnictwu Replika.
W zaciszu czterech ścian rozgrywa się jednak życie zupełnie inne niż to, które prezentuje na zewnątrz.
Piszę książki o miłości, bo światu potrzebna jest miłość. W najważniejszej dla mnie Kruchość porcelany opisane są różne odcienie miłości. Od bieli aż po czerń. Wyrządzone nam krzywdy trzeba wybaczać, nie rozpamiętywać, bo nienawiść niszczy nas, a nie tego, który krzywdzi. Kiedy upadniemy, musimy się podnieść i iść dalej. Bo życie mamy tylko jedno, tylko to, które trwa.
Innego nie będzie. Nawet po największych tragediach można żyć. Żyć pięknie.
Kruchość porcelany jest książką delikatną, przyjemną, opowiada o miłości, zranieniu, o wspomnieniach dobrych i tych złych, nie paja nienawiścią co w niej jest najpiękniejsze. Spodobała mi się bardzo treść z przodu okładki: „Żadna pora nie jest dla Ciebie właściwa. Dziś jest za późno na wczoraj i za wcześnie na jutro. Jeśli musisz coś zrobić, nie zastanawiaj się. Zrób to natychmiast. Trzymasz swoje życie w swoich rękach. Nie wolno Ci zmarnować już ani sekundy.
Przyznam się wam, że bałam się pisać recenzje tej książki, jest to mój debiut z twórczością Pani Moniki Sawickiej, lecz chyba za bardzo się bałam. Książkę naprawdę przyjemnie się czyta jej tajemniczość, w której pojawiają się tzw. dwie twarze, dwa światy. Jeden ten idealny, który widzimy na co dzień, gdy kogoś znamy lub nie, w którym myślimy przecież to „dobry dom” „Dobra rodzina” tam nic się nie dzieje. I ten drugi świat, który jest w zamknięciu przed światem, który dzieje się tylko i wyłącznie w zaciszu własnych czterech ścian domu, mieszkania.
Powieść jest wznowioną częścią, bardzo piękną. W powieści pojawia się humor, który w najgorszych chwilach trzyma nas do końca, do pionu. Przy powieści popłynęła nie jedna łza z mojego oka, łza, którą nie zapomnę do końca życia.
Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się na sięgnięcie po Kruchość porcelany, a także po twórczość Pani Moniki.
Powieść zostanie już ze mną na zawsze, w sercu tak jak i w pamięci, do której będę często wracać. Z pewnością nie raz powrócę jeszcze do tej powieści.
Z przyjemnością polecam wam tę powieść, jak i twórczość autorki.
Po tej powieści z pewnością wyjdziecie inni niż przy rozpoczęciu przygody z Kruchością porcelany.
Za możliwość przeczytania ksiażki dziękuję wydawnictwu Replika.
sobota, 17 czerwca 2017
Anna Crevan Sznajder *Facet Do Wzięcia *- Walentynki
Walentynkowy konkurs talentów ? A może konkurs testosteronu?
W co znowu wpakowały się nasze Aniołki i jak spędziły święto Zakochanych?
Dowiedzie się z tej Miniaturki Literackiej, która jest „ uzupełnieniem” Faceta do wzięcia.
Bo wszyscy kochamy... się kochać !
Zapraszamy na: web.facebook.com/fdwbook/
Niecałe 30 stron posiadają Walentynki, a możemy z niej wynieść więcej dopełnienia do Faceta do wzięcia.
Szkoda, że taka króciutka, lecz naprawdę potrzebna. Cieszę się, że mogłam poznać naszych Aniołków święto Zakochanych. Jak po nim wyszły ? Co się wydarzyło w ten dzień ? Nie zdradzę.
Zapraszam was do przeczytania całej powieści Faceta do wzięcia oraz tego malutkiego dodatku Walentynki.
Który możecie dostać u autorki.
A ty masz już za sobą Faceta do wzięcia i Walentynki ? Jakie masz odczucia po przeczytaniu ?
Z przyjemnością wam polecam ten króciutki dodatek, jak i powieść.
Za możliwość przeczytania ksiażek dziękuje autorce.
W co znowu wpakowały się nasze Aniołki i jak spędziły święto Zakochanych?
Dowiedzie się z tej Miniaturki Literackiej, która jest „ uzupełnieniem” Faceta do wzięcia.
Bo wszyscy kochamy... się kochać !
Zapraszamy na: web.facebook.com/fdwbook/
Niecałe 30 stron posiadają Walentynki, a możemy z niej wynieść więcej dopełnienia do Faceta do wzięcia.
Szkoda, że taka króciutka, lecz naprawdę potrzebna. Cieszę się, że mogłam poznać naszych Aniołków święto Zakochanych. Jak po nim wyszły ? Co się wydarzyło w ten dzień ? Nie zdradzę.
Zapraszam was do przeczytania całej powieści Faceta do wzięcia oraz tego malutkiego dodatku Walentynki.
Który możecie dostać u autorki.
A ty masz już za sobą Faceta do wzięcia i Walentynki ? Jakie masz odczucia po przeczytaniu ?
Z przyjemnością wam polecam ten króciutki dodatek, jak i powieść.
Za możliwość przeczytania ksiażek dziękuje autorce.
piątek, 16 czerwca 2017
Anna Sakowicz - Żółta tabletka plus Opowiadania i Humoreski
Żółta tabletka plus to zbiór kilkunastu opowiadań, w których dominuje czarny humor, groteska i absurd doprawione odrobiną surrealizmu i purnonsensu. Humoreski stają się doskonałym antidotum na nudę i zły humor.
Łączą różne konwencje, zwierają aluzje literackie. Bohaterami zbioru są nietypowe postaci: zmutowany lis telepata, śmierć ze średniowiecznego dialogu, laleczka voodoo, anioł, samobójczyni czy redaktor na głodzie, których losy pobudzają do refleksji na temat ludzkiej natury.
Koniecznie przechowywać w domowej biblioteczce!
Dawno tak się nie obśmiałam oraz nie popłakałam się ze śmiechu podczas czytania, tę książkę trzeba koniecznie mieć u siebie, przeczytać ją. Dla autorki wielkie szapo ba !
Mimo że powieść ma tylko 143 strony to naprawdę warto po nią sięgnąć i przeczytać. Czy zmieni wasze życie ? Wasz pogląd na świat ? Bez wątpienia tak !
Jak autorka robi to, że przy każdej powieści czy krótkiej, czy długiej włada swoim czytelnikiem ? Pochłania go? Nie wiem. Wiem jedno, że warto dać się obezwładnić na chwilę, podczas przygody z twórczością Anny Sakowicz.
Przy książce spędziłam jeden dzień, dzień pełen wrażeń i powiem wam, że nie żałuję.
Łączą różne konwencje, zwierają aluzje literackie. Bohaterami zbioru są nietypowe postaci: zmutowany lis telepata, śmierć ze średniowiecznego dialogu, laleczka voodoo, anioł, samobójczyni czy redaktor na głodzie, których losy pobudzają do refleksji na temat ludzkiej natury.
Koniecznie przechowywać w domowej biblioteczce!
Dawno tak się nie obśmiałam oraz nie popłakałam się ze śmiechu podczas czytania, tę książkę trzeba koniecznie mieć u siebie, przeczytać ją. Dla autorki wielkie szapo ba !
Mimo że powieść ma tylko 143 strony to naprawdę warto po nią sięgnąć i przeczytać. Czy zmieni wasze życie ? Wasz pogląd na świat ? Bez wątpienia tak !
Jak autorka robi to, że przy każdej powieści czy krótkiej, czy długiej włada swoim czytelnikiem ? Pochłania go? Nie wiem. Wiem jedno, że warto dać się obezwładnić na chwilę, podczas przygody z twórczością Anny Sakowicz.
Przy książce spędziłam jeden dzień, dzień pełen wrażeń i powiem wam, że nie żałuję.
A ty jak sięgniesz po Żółtą tabletke ? A może już to zrobiłaś /eś i nie wiesz, czy warto ją przeczytać ?
Zaryzykuj nic nie tracisz a może okaże się, że to była dobra decyzja ?
Zaryzykuj nic nie tracisz a może okaże się, że to była dobra decyzja ?
Zaczytana z czystym sercem poleca !
Za możliwość przeczytania dziękuję autorce oraz wydawnictwu Szara Godzina .
Laurelin Paige - Uwikłani Chandler
Nowy model Pierce'a
jest godnym następcą
seksownego brata
Przystojny biznesmen odbywa w sali konfrerncyjnej wiele spotkań. Nie zawsze są one jednak służbowe-kobiety wiedzą, że Chandler preferuje stół zamiast łóżka.
Chandler Pierce rzuca na kobiety nieodparty urok. Jedynym spojrzeniem powoduje, że ich spudnice się podwijają. Mówią, że jego rozbuchana pewność siebie to szczyt bezczelności, ale Chandler uwielbia udowadniać swoją męskość.
Młodszy brat Hudsona nie robi planów na przyszłość, To nie w jego stylu.
Jednak kiedy poznaje Genevieve Fasbender, wszystko się zmienia. To pierwsza kobieta, z którą chciałby spędzić cała noc i pierwsza, która stwierdziła, że Chandler wcale nie jest tak doskonałym kochankiem.
Jest zadziorna, odważna i uparta jak cholera. Czy żądny wrażeeń mężczyzna postawi sobie za punkt honoru zaspokojenie fantazji Genevieve?
Seria Uwikłani jest to seria gorąca, elektryzująca. Ale to, co zrobiła ze mną część z Chandlerem to przeszło najbardziej oczekiwane wyobrażenie.
Ta książka jest dla czytelnika pewnego rodzaju wstrząsem, jest pełna emocji, namiętności, seksu, tajemniczości po części.
Moje serce oddane jest Chandlerowi , kiedy się po niej pozbieram tego nie wie nikt. Laurelin Paige rozwala emocjonalnie swoich czytelników z każdą książką coraz bardziej. Jak jej się to udaje ? Nie umiem wam tego powiedzieć. Wiem jedno, że koło tej książki nie da się przejść obojętnie.
Zdecydowanie Chandler jest godnym następcą swojego seksownego brata. A czy włada umiejętnościami tak jak Hudson ? A może nawet lepiej ?
Tego musicie się sami przekonać. Ale naprawdę warto.
Polecam z gorącym i czystym sercem wam tę powieść, całą serię, bo naprawdę warto. To co cała seria zrobi z wami to już jedno, a czy wyjdziecie z każdej części tacy sami ? Z pewnością nie
To jak skusisz się na gorącą część pełną emocji ?
Za możliwość przeczytania ksiazki dziękuję wydawnictwu Kobiece
jest godnym następcą
seksownego brata
Przystojny biznesmen odbywa w sali konfrerncyjnej wiele spotkań. Nie zawsze są one jednak służbowe-kobiety wiedzą, że Chandler preferuje stół zamiast łóżka.
Chandler Pierce rzuca na kobiety nieodparty urok. Jedynym spojrzeniem powoduje, że ich spudnice się podwijają. Mówią, że jego rozbuchana pewność siebie to szczyt bezczelności, ale Chandler uwielbia udowadniać swoją męskość.
Młodszy brat Hudsona nie robi planów na przyszłość, To nie w jego stylu.
Jednak kiedy poznaje Genevieve Fasbender, wszystko się zmienia. To pierwsza kobieta, z którą chciałby spędzić cała noc i pierwsza, która stwierdziła, że Chandler wcale nie jest tak doskonałym kochankiem.
Jest zadziorna, odważna i uparta jak cholera. Czy żądny wrażeeń mężczyzna postawi sobie za punkt honoru zaspokojenie fantazji Genevieve?
Seria Uwikłani jest to seria gorąca, elektryzująca. Ale to, co zrobiła ze mną część z Chandlerem to przeszło najbardziej oczekiwane wyobrażenie.
Ta książka jest dla czytelnika pewnego rodzaju wstrząsem, jest pełna emocji, namiętności, seksu, tajemniczości po części.
Moje serce oddane jest Chandlerowi , kiedy się po niej pozbieram tego nie wie nikt. Laurelin Paige rozwala emocjonalnie swoich czytelników z każdą książką coraz bardziej. Jak jej się to udaje ? Nie umiem wam tego powiedzieć. Wiem jedno, że koło tej książki nie da się przejść obojętnie.
Zdecydowanie Chandler jest godnym następcą swojego seksownego brata. A czy włada umiejętnościami tak jak Hudson ? A może nawet lepiej ?
Tego musicie się sami przekonać. Ale naprawdę warto.
Polecam z gorącym i czystym sercem wam tę powieść, całą serię, bo naprawdę warto. To co cała seria zrobi z wami to już jedno, a czy wyjdziecie z każdej części tacy sami ? Z pewnością nie
To jak skusisz się na gorącą część pełną emocji ?
Za możliwość przeczytania ksiazki dziękuję wydawnictwu Kobiece
czwartek, 15 czerwca 2017
Tadeusz Grubecki - Przygody Wiki
Niech przygoda w szkole,
na działce i w lesie
W magiczny świat ciebie przeniesie !
Każdy z was mi pewnie powie.
Las to zawsze samo zdrowie.
Zgadzam się z tym całkowicie-.
Zawsze w lesie kwitło życie...
Ach uwielbiam czytać bajki, zwłaszcza bajki, które coś dzieci uczą.
W tej bajeczce znajdziemy takie bajki jak Ogród, Na działce, W lesie czy też W szkole.
Te bajeczki uczą dzieci bardzo ciekawych rzeczy, a także dlatego skłaniają nas piękne rysunki.
Jak zwykle bajki, które recenzuje czytam z siostry pociechami, zawsze mamy różne zdania mało kiedy jest tak, że zachwycamy się tym samym. Dobrze jest też słuchać dzieci zdania, mają ciekawe propozycje, ciekawy pogląd na świat.
Bajka choć trochę krótka to nie znaczy, że nie jest fajna. Przygody Wiki są różne, ale pełne zabawy, ciekawych wydarzeń.
na działce i w lesie
W magiczny świat ciebie przeniesie !
Każdy z was mi pewnie powie.
Las to zawsze samo zdrowie.
Zgadzam się z tym całkowicie-.
Zawsze w lesie kwitło życie...
Ach uwielbiam czytać bajki, zwłaszcza bajki, które coś dzieci uczą.
W tej bajeczce znajdziemy takie bajki jak Ogród, Na działce, W lesie czy też W szkole.
Te bajeczki uczą dzieci bardzo ciekawych rzeczy, a także dlatego skłaniają nas piękne rysunki.
Jak zwykle bajki, które recenzuje czytam z siostry pociechami, zawsze mamy różne zdania mało kiedy jest tak, że zachwycamy się tym samym. Dobrze jest też słuchać dzieci zdania, mają ciekawe propozycje, ciekawy pogląd na świat.
Bajka choć trochę krótka to nie znaczy, że nie jest fajna. Przygody Wiki są różne, ale pełne zabawy, ciekawych wydarzeń.
Książeczka opowiada o małej dziewczynce , która nie boi się przygód na swojej drodze , która zawsze znajdzie pozytywne strony każdej wycieczki.
Warto wpajać od małego dzieciom by czytały, by uczyły się nowych rzeczy, powoli drobnymi kroczkami a później same przychodzą " poczytasz z nami ? "
Ja osobiście bajką jestem zachwycona i czekam na kolejne bajki tego autora.
A ty sięgniesz po nią dla swojego dziecka ?
Z przyjemnością zachęcam was do czytania Przygód Wiki.
Za możliwość przeczytania bajki dziękuję wydawnictwu Psychoskok.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






